10. 01. 26 r. Każdego 10 dnia miesiąca modlimy się w naszej Parafii przez wstawiennictwo św. Rafki o uzdrowienie i uwolnienie naszych dusz i ciał, ale i o wytrwałość i cierpliwość w cierpieniu. Św. Rafka prosiła Boga o odebranie jej wzroku i o tzw. „szóstą ranę”, widniejącą na barku od odcisku Chrystusowego Krzyża. Otrzymała ten dar. Prosiła o cierpienie z miłości do Pana Boga, aby wyprosić łaski dla siebie i innych, którzy tego nie pojmują… . To jest dla nas niezrozumiałe!. Pragnąć cierpienia, … choroby?. Nie o to się modlimy. Raczej o odjęcie krzyża i cierpienia. Nieraz jesteś w „Hospicjum” i widzisz jak bliska osoba „odchodzi” w bólu… . Jesteś bezradny. Ale wiara nam mówi, że to nie wszystko. NAPRAWDĘ! Jest życie wieczne.
Ona, święta Rafka, to rozumiała w ciszy celi zakonu – dlatego prosiła i podjęła ten krzyż dla swojego zbawienia i dla innych, cierpiących i zagubionych - by dać im nadzieję i odkryć sens choroby i bezradności, wobec ludzkiego losu. Dlatego tak na nas zachwyca. To jest mniej „popularna” święta z Libanu, niż św. Charbel i gromadzi niewiele osób, ale warto tu przychodzić, aby uczyć się „miłości płynącej z Krzyża” i prosić o uzdrowienie i uwolnienie. Ona może wiele przed Panem wiele nam uprosić łask, uzdrowień i uwolnień… . „Bóg jest łaskawy i miłosierny i bardzo cierpliwy…”. Święta Rafko – módl się za nami!
{gallery}2026/raf{/gallery}
